26 lutego 2016

Nie oceniaj książki po okładce

Co mnie denerwuje najbardziej? Ludzie sceptycznie do czegoś nastawieni. Nie ma to jak słuchać kiedy ktoś mówi jakie coś jest głupie podczas, gdy nie bardzo wie o co chodzi. 
Jeżeli mówisz, że jakiś film ci się nie podoba a widziałaś tylko początek lub dotarłaś tylko do połowy- nie wypowiadaj się. To jak zjedzenie połowy jogurtu podczas gdy ta lepsza część jest na dnie (nie wiem dlaczego taki przykład, ale cały czas jestem głodna, więc musicie mi wybaczyć). Jeżeli wypowiadasz się o osobie, którą ledwo znasz- po prostu tego nie rób. To jak ocenianie książki po okładce. Okładka może być piękna, ale wnętrze nie ciekawe. I na odwrót. 
Na przykład jako dzieci bronimy się przed jedzeniem warzyw bo twierdzimy, że są nie dobre. Co prawda cukierkami one nie są, ale to nie znaczy, że są nie dobre. Broniłam się przed każdym rodzajem warzyw oprócz marchewki a teraz jem każde oprócz brukselki. Bo każdy ma prawo czegoś nie lubić. Ale dlaczego je spisujemy na straty skoro nie wiemy jaki mają smak? Tak samo dlaczego przekreślamy ludzi, którzy dostali miano "dziwnych". Może kiedy poznamy ich bliżej okaże się, że może i są trochę inni, ale to właśnie jest ich plusem. Ostawanie od grupy nie jest złe bo to właśnie oryginalność mnie interesuje. Nie ma nic fajnego w 10 takich samych osobach. 
Najpierw mówimy, że mamy dość tego, że większość ludzi jest takich samych i mamy dość kopiowania. A jeżeli pojawi się ktoś inny, kto jest po prostu sobą- jest odrzucany. Może najpierw powinniśmy się zastanowić nad tym czego tak naprawdę chcemy i jaki jest nasz pogląd a dopiero potem zacząć się wypowiadać. 
Nie każdy jest taki sam, nie każdy widzi świat w ten sam sposób, nie każdy widzi piękno w tych samych rzeczach. Dlatego nie powinniśmy się wzorować na innych. Jeżeli masz inną opinię- powiedz to. Jeżeli nie jesteś za bardzo w temacie- nie mów nic.

 "I can't deny my nature"

 Hailee Steinfeld // love myself


19 lutego 2016

Przewodnik

Żyjemy w świecie, w którym łatwo się zgubić. Mam na myśli nie tylko drogę, ale także nas samych. Nawet jeżeli zgubimy drogę to prędzej czy później ją odnajdziemy i pójdziemy dalej szlakiem, którym podążaliśmy. Z nami jest gorzej. Łatwo jest odnaleźć zagubiony rytm, ale trudniej jest odnaleźć siebie. 
Czasami jesteśmy jak dzieci. Wybraliśmy się z mamą na zakupy, ale nasz wzrok przyciągnęło coś fajnego i za tym podążamy zapominając jaki był nasz wcześniejszy cel. Nawet jeżeli chodzi tylko o zakupy. Po jakimś czasie orientujemy się, że mamy nie ma nigdzie w pobliżu. A więc zgubiliśmy naszego przewodnika i zaczynamy panikować.
Może powinniśmy odnaleźć wewnętrzny spokój i obrać jeden z kierunków dzięki, któremu odnajdziemy cel. W tym przypadku kierunkiem jest jedna z alei sklepowych. W którejś w końcu odnajdziemy nasz cel i w końcu zdamy sobie sprawę, że to my jesteśmy swoimi przewodnikami. Sami potrafimy się odnaleźć i dotrzeć do celu. Nawet jeżeli po drodze spotykamy coś co nas rozprasza.

 Podałam trochę dziwny przykład, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.

"I'm going to do what I want to do. I'm going to be who I really am. And I'm going to figure out what that is" - Stephen Chbosky

Kyle & Devin // compass

16 lutego 2016

Kartka z pamiętnika

Postanowiłam, że zrobię więcej postów typu "Czego się nauczyłam przez 18lat". Wiadomo, że kiedy się pisze o jednej rzeczy zaraz przychodzi do głowy druga i czasami nie jestem w stanie napisać wszystkiego co chciałam. Dlatego jeżeli sobie będę przypominać o tym co jeszcze chciałam napisać albo się jeszcze czegoś nauczę- będę dodawać takie posty i będę je nazywać "kartka z pamiętnika".

1. Jeżeli czujesz, że coś jest nie tak -zmień to. Jeżeli źle się czujesz w czyimś towarzystwie, nie jesteś do tej osoby przywiązana. Zawsze możesz odpuścić. Jeżeli czegoś bardzo chcesz- dąż do tego.
2. Słuchaj tego co mówią ludzie. Czasami chcą nam coś wyraźnie przekazać a my nawet tego nie zauważamy.
3. Bycie miłym wcale nie jest takie złe. Wystarczy zwykły uśmiech czy mały gest. Może wystarczy, że ktoś pomacha z samochodu po drugiej stronie ulicy.
4. Nawet jeżeli czujesz się zagubiona to nie jesteś. Po prostu szukasz swojej drogi, czyli wciąż idziesz przed siebie.
5. Nie porównuj się do innych. 
6. Nie każda strata jest stratą. Nie staraj się na siłę zatrzymać tego co zostało ci odebrane.
7. Ludzie się zmieniają. To wcale nie znaczy, że wcześniej nie byli sobą. 
8. Czasami warto się skupić na sobie. Spędzić trochę samu sam na sam i dowiedzieć się, że tak naprawdę damy radę wytrzymać we własnym towarzystwie.
9. To, że ktoś z tobą zerwał nie znaczy, że już nikogo nie znajdziesz. To, że coś ci się nie udało nie znaczy, że nie możesz zacząć od nowa. To, że ktoś się z tobą nie zgadza nie znaczy, że nie masz racji.
10. Zaufaj sobie. Jeżeli nie będziesz pewna tego co robisz skąd możesz wiedzieć, że robisz dobrze.


"I stopped telling myself that I'm lost. I'm not. I'm on a road with no destination. I'm just driving with hope that I'll find a place that I like and I'll stay there. I'm not lost. I'm on my way."

A.W.O.L. ft. Freedom Fry // racers



12 lutego 2016

Słowa

Tyle słów zostało wypowiedzianych, tyle słów krąży wokół nas i tyle jeszcze zostanie wypowiedzianych. Tych niechcianych i tych wypowiedzianych celowo. Tych, które mają na celu coś naprawić, tych, które niosą ze sobą smutek, jak i tych, które mają uszczęśliwić. Często nie zdajemy sobie sprawy z siły tych słów. Wypowiadamy je jakby miały pofrunąć razem z wiatrem. Ale nie wszystkie chcą lecieć dalej i zaczepiają się wszędzie, zostawiając po nas ślad. Niektóre wciąż się unoszą przy naszym boku i słyszymy je jak echo. Echo, które chcemy żeby zniknęło, ale często po prostu odbija się w naszej głowie i przypomina o tym, że już je uwolniliśmy. Nie ma odwrotu. Echo naszych słów może się odbijać nie tylko w naszej głowie. Może się utrwalić jak wspomnienie, które ciężko zapomnieć. Dlatego tak ważne jest to jakie słowa padają z naszych ust. To co zostało powiedziane nie da się już odwołać. Słowa są potężną bronią. Czasami wystrzeliwujemy je z ust jak naboje z pistoletu nie martwiąc się bo myślimy, że to tylko ślepaki. A co jeżeli między tymi ślepakami trafi się jeden nabój, który kogoś zrani? Słowa mają ogromne znaczenie. Nawet jeżeli mówimy, że "to tylko słowa". Ale te słowa potrafią zranić bardziej niż nam się wydaje. 

 "Our words have power and we need to use them wisely"

Jacob Whitesides // rumors 


 Jeżeli zamierzasz coś powiedzieć powiedź coś mądrego.

4 lutego 2016

Eighteen

Postanowiłam, że zrobię listę rzeczy, których się nauczyłam przez 18 lat mojego życia. Może wam się przydadzą. Może wam pomogą. Wykorzystajcie je jak chcecie.

1. Nie szkodzi, jeżeli tracisz ludzi w swoim życiu.
2. Jeżeli nie wiesz co robić w życiu- nie szkodzi. Któregoś dnia w końcu do tego dojdziesz.
3. Nie wszystko jest takie jakie chcemy żeby było.
4. Nikt nie jest idealny i nie ma potrzeby by takim być.
5. Po prostu bądź sobą. Jeżeli komuś to przeszkadza, co z tego?
6. Masz prawo wierzyć w to co chcesz. Tylko nie próbuj przekonywać innych żeby też w to uwierzyli. Czy nie wmawiaj sobie, że w coś wierzysz tylko dlatego, że inni też w to wierzą.
7. Jesteśmy odpowiedzialni za to co robimy i mówimy, więc przemyślcie sobie to dobrze zanim coś powiecie lub zrobicie.
8. Bądźcie pewni siebie. Jeżeli to dla was trudne- udawajcie. Tak długo aż w końcu w to uwierzycie.
9. Nigdy nie jest na nic za późno.
10. Możesz zacząć od nowa każdego ranka.
11. Jeżeli możesz o tym marzyć, możesz to zrobić.
12. Wszystko jest tymczasowe. Nie przywiązuj się do ludzi, rzeczy czy wspomnień. Myśl o przyszłości.
13. Możesz to zrobić. Uwierz, że możesz a już jesteś w połowie drogi. Jesteś wystarczająco silna by zrobić cokolwiek zechcesz.
14. Nie każdy musi cię rozumieć, nie każdy musi rozumieć to w co wierzysz czy to co myślisz. Robisz to dla siebie.
15. Nie licz na kogoś innego. Rób wszystko sama. Nie wstydź się błędów.
16. Kochaj siebie. Naucz się, że możesz być szczęśliwa z samą sobą. Spędzasz większość czasu sam na sam, więc równie dobrze możesz siebie zaakceptować.
17. Jeżeli chcesz być szczęśliwa, bądź. Jedyne co cię zatrzymuje to ty.
18. Nie jesteś tutaj tylko po to żeby płacić rachunki i umrzeć. Zrób coś ze swoim życiem, baw się. Nie marnuj czasu.

 Wracając do wiary- nie wstydźcie się tego w co wierzycie. Nawet jeżeli was ktoś wyśmieje i powie, że myślicie w zły sposób. To, że ktoś tak mówi to wcale nie znaczy, że to prawda. Każdy ma prawo wierzyć w to co chce. 
Zostałam wychowana jako chrześcijanka, ale sama nie wiem w co wierzę. Raczej nazwałabym siebie deistką. Nie wierzę w życie wieczne. Wierzę za to, że po śmierci nasza dusza przechodzi na innego człowieka lub zwierzę. Otwarcie mówię o tym co myślę i nie przejmuję się tym co pomyślą inni. 
Od jakiegoś czasu interesuję się buddyzmem i się w nim odnajduję. Może nawet zostanę buddystką. Na razie nie mówię o tym rodzicom bo są trochę przewrażliwieni na punkcie wiary, ale kiedy będę pewna tego co chcę na pewno im o tym powiem. Wtedy już nie będzie mnie interesowało czy są przeciwni bo przecież nie można kogoś zmusić żeby wierzył w coś w co wcale nie chce wierzyć. 
Brońcie tego w co wierzycie i nie ukrywajcie lub odtrącajcie tego tylko dlatego, że ktoś mówi, że jesteście w błędzie. Skąd ta osoba wie, że to ona nie jest w błędzie.
Mam nadzieję, że jesteście pewni tego w co wierzycie i mocno bronicie swojego zdania. Jeżeli nie na pewno niedługo się tego dowiecie.