Żyjemy w świecie, w którym łatwo się zgubić. Mam na myśli nie tylko drogę, ale także nas samych. Nawet jeżeli zgubimy drogę to prędzej czy później ją odnajdziemy i pójdziemy dalej szlakiem, którym podążaliśmy. Z nami jest gorzej. Łatwo jest odnaleźć zagubiony rytm, ale trudniej jest odnaleźć siebie.
Czasami jesteśmy jak dzieci. Wybraliśmy się z mamą na zakupy, ale nasz wzrok przyciągnęło coś fajnego i za tym podążamy zapominając jaki był nasz wcześniejszy cel. Nawet jeżeli chodzi tylko o zakupy. Po jakimś czasie orientujemy się, że mamy nie ma nigdzie w pobliżu. A więc zgubiliśmy naszego przewodnika i zaczynamy panikować.
Może powinniśmy odnaleźć wewnętrzny spokój i obrać jeden z kierunków dzięki, któremu odnajdziemy cel. W tym przypadku kierunkiem jest jedna z alei sklepowych. W którejś w końcu odnajdziemy nasz cel i w końcu zdamy sobie sprawę, że to my jesteśmy swoimi przewodnikami. Sami potrafimy się odnaleźć i dotrzeć do celu. Nawet jeżeli po drodze spotykamy coś co nas rozprasza.
Podałam trochę dziwny przykład, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
"I'm going to do what I want to do. I'm going to be who I really am. And I'm going to figure out what that is" - Stephen Chbosky
Kyle & Devin // compass

Wspaniały post i bardzo mądrze przedstawiony temat ;)
OdpowiedzUsuń