Są takie wieczory kiedy leżysz na łóżku w ciszy nawet nie ruszając jedną częścią ciała. Jakbyś się bała, że kiedy to zrobisz to pociągniesz za niewidzialny sznurek, który uwolni wszystkie twoje myśli, które starasz się zagłuszyć. Patrzysz przed siebie słysząc tylko bicie serca, które bije tak szybko jakbyś się przebiegła po schodach a przecież nie ruszałaś się od dłuższego czasu. Twój wzrok przyzwyczaił się już do ciemności i jesteś w stanie rozpoznać każdą rzecz i każdy mebel, który jest w pokoju. Skupiasz się na wyrównaniu oddechu żeby w końcu zasnąć, ale serce nie może odzyskać naturalnego rytmu. Od czasu do czasu słyszysz za oknem szczekanie psów czy przejeżdżające samochody. Zastanawiasz się nad tym kto prowadzi samochód, o czym myśli i dokąd jedzie mając nadzieję, że w końcu nadejdzie sen. Zamykasz oczy, ale po chwili otwierasz je z powrotem. I tak upływa większość nocy. Nawet nie wiesz kiedy dzwoni budzik i jeszcze trudniej jest wstać niż było zasnąć.
"Some nights I can’t sleep for the slow leak of sad poetry that oozes unbidden from my brain."
8 marca 2016
4 marca 2016
Dlaczego?
Dlaczego nie możemy porozmawiać z przypadkową osobą napotkaną na ulicy? Dlaczego ludzie dziwnie na nas patrzą kiedy próbujemy nawiązać kontakt? Dlaczego opinia innych jest tak dla nas ważna? Dlaczego mówi się nam w co mamy wierzyć zakazując wiary w cokolwiek innego? Dlaczego jeden musi podporządkować się drugiemu? Dlaczego tu jest lepiej a tam jest gorzej? Dlaczego nie reagujemy kiedy widzimy czyjeś cierpienie? Dlaczego wybieramy tą łatwiejszą drogę zamiast się trochę postarać? Dlaczego wszystko jest takie skomplikowane? Dlaczego jedni są postrzegani inaczej niż drudzy? Dlaczego istnieje coś takiego jak podział na lepszych i gorszych? Dlaczego boimy się sięgnąć po to o co tak długo walczyliśmy? Dlaczego ulegamy innym? Dlaczego myślimy, że ktoś jest od nas lepszy tylko dlatego, że ma więcej znajomych lub dostaje więcej uwagi? Dlaczego nie zwracamy uwagi na to co piękne tylko biegniemy w poszukiwaniu czegoś co tak naprawdę nie przyniesie nam szczęścia? Dlaczego pozwalamy sobą manipulować? Dlaczego wciąż myślimy o przeszłości? Dlaczego tak bardzo chcemy się dopasować kiedy właśnie chodzi o to żeby wystawać zza szeregu? Dlaczego marnujemy osobę jaką jesteśmy dla kogoś? Dlaczego nie potrafimy się cieszyć z tego co mamy? Dlaczego nie potrafimy cieszyć się chwilą?
Te pytania ciągle nie dają mi spokoju. A jest ich o wiele więcej.
Te pytania ciągle nie dają mi spokoju. A jest ich o wiele więcej.
1 marca 2016
Wtorkowy poranek
Wsiadam do autobusu, deszcz już się rozszalał na dobre a ja czuję ulgę, że jestem już w środku gdzie deszcz mnie nie dostanie. Zwykle lubię kiedy pada, ale nie dzisiaj. Siedzę na pierwszym siedzeniu ignorując myśl, że "tylko lizusy siedzą z przodu" bo przecież nie jestem już w gimnazjum i zmagam się z większymi problemami, przy których te wcześniejsze nie mają znaczenia. Wpatruję się w budynki przemijające za oknem. Moją uwagę przykuwa kropla spływająca po szybie. Obserwuję jeszcze kilka z nich słuchając nostalgicznej muzyki, która działa dziwnie kojąco. W głowie mam dużo myśli, które nigdy nie mają ujrzeć światła dziennego. Myślę o tym co jeszcze przyniesie czas, tęsknię za osobą, której jeszcze nie znam i przede wszystkim nie mam ochoty wychodzić z ciepłego autobusu mając nadzieję pojechać jak najdalej się tylko da. Nie zważając na to co będzie potem mimo, że wiem, że to nieodpowiedzialne. Z drugiej strony co to za różnica skoro cały czas podejmuję nieodpowiedzialne decyzje mając nadzieję, że tym razem uda mi się podjąć dobrą. Kiedy wychodzę z autobusu chcę zawrócić w tym samym momencie, w którym stawiam nogę na asfalcie i nie ma już odwrotu. Idę przed siebie i nawet nie zważam na to czy jest zimno mimo, że moje ręce są skostniałe bo jestem zbyt pochłonięta własnymi myślami.
"There is really no such thing as bad weather, only different kinds of good weather."
Dzisiejszy post dedykuję Ani, dzięki której znowu odnalazłam motywację do pisania i przypomniałam sobie ile można wyrazić słowami, które wydają się bez znaczenia. Przypomniała mi również, że przecież piszę dla siebie i dlatego, że to lubię. Nie każdemu musi się podobać. Ważne, że wyrażam w ten sposób siebie.
"There is really no such thing as bad weather, only different kinds of good weather."
Dzisiejszy post dedykuję Ani, dzięki której znowu odnalazłam motywację do pisania i przypomniałam sobie ile można wyrazić słowami, które wydają się bez znaczenia. Przypomniała mi również, że przecież piszę dla siebie i dlatego, że to lubię. Nie każdemu musi się podobać. Ważne, że wyrażam w ten sposób siebie.
26 lutego 2016
Nie oceniaj książki po okładce
Co mnie denerwuje najbardziej? Ludzie sceptycznie do czegoś nastawieni. Nie ma to jak słuchać kiedy ktoś mówi jakie coś jest głupie podczas, gdy nie bardzo wie o co chodzi.
Jeżeli mówisz, że jakiś film ci się nie podoba a widziałaś tylko początek lub dotarłaś tylko do połowy- nie wypowiadaj się. To jak zjedzenie połowy jogurtu podczas gdy ta lepsza część jest na dnie (nie wiem dlaczego taki przykład, ale cały czas jestem głodna, więc musicie mi wybaczyć). Jeżeli wypowiadasz się o osobie, którą ledwo znasz- po prostu tego nie rób. To jak ocenianie książki po okładce. Okładka może być piękna, ale wnętrze nie ciekawe. I na odwrót.
Na przykład jako dzieci bronimy się przed jedzeniem warzyw bo twierdzimy, że są nie dobre. Co prawda cukierkami one nie są, ale to nie znaczy, że są nie dobre. Broniłam się przed każdym rodzajem warzyw oprócz marchewki a teraz jem każde oprócz brukselki. Bo każdy ma prawo czegoś nie lubić. Ale dlaczego je spisujemy na straty skoro nie wiemy jaki mają smak? Tak samo dlaczego przekreślamy ludzi, którzy dostali miano "dziwnych". Może kiedy poznamy ich bliżej okaże się, że może i są trochę inni, ale to właśnie jest ich plusem. Ostawanie od grupy nie jest złe bo to właśnie oryginalność mnie interesuje. Nie ma nic fajnego w 10 takich samych osobach.
Najpierw mówimy, że mamy dość tego, że większość ludzi jest takich samych i mamy dość kopiowania. A jeżeli pojawi się ktoś inny, kto jest po prostu sobą- jest odrzucany. Może najpierw powinniśmy się zastanowić nad tym czego tak naprawdę chcemy i jaki jest nasz pogląd a dopiero potem zacząć się wypowiadać.
Nie każdy jest taki sam, nie każdy widzi świat w ten sam sposób, nie każdy widzi piękno w tych samych rzeczach. Dlatego nie powinniśmy się wzorować na innych. Jeżeli masz inną opinię- powiedz to. Jeżeli nie jesteś za bardzo w temacie- nie mów nic.
"I can't deny my nature"
Hailee Steinfeld // love myself
Jeżeli mówisz, że jakiś film ci się nie podoba a widziałaś tylko początek lub dotarłaś tylko do połowy- nie wypowiadaj się. To jak zjedzenie połowy jogurtu podczas gdy ta lepsza część jest na dnie (nie wiem dlaczego taki przykład, ale cały czas jestem głodna, więc musicie mi wybaczyć). Jeżeli wypowiadasz się o osobie, którą ledwo znasz- po prostu tego nie rób. To jak ocenianie książki po okładce. Okładka może być piękna, ale wnętrze nie ciekawe. I na odwrót.
Na przykład jako dzieci bronimy się przed jedzeniem warzyw bo twierdzimy, że są nie dobre. Co prawda cukierkami one nie są, ale to nie znaczy, że są nie dobre. Broniłam się przed każdym rodzajem warzyw oprócz marchewki a teraz jem każde oprócz brukselki. Bo każdy ma prawo czegoś nie lubić. Ale dlaczego je spisujemy na straty skoro nie wiemy jaki mają smak? Tak samo dlaczego przekreślamy ludzi, którzy dostali miano "dziwnych". Może kiedy poznamy ich bliżej okaże się, że może i są trochę inni, ale to właśnie jest ich plusem. Ostawanie od grupy nie jest złe bo to właśnie oryginalność mnie interesuje. Nie ma nic fajnego w 10 takich samych osobach.
Najpierw mówimy, że mamy dość tego, że większość ludzi jest takich samych i mamy dość kopiowania. A jeżeli pojawi się ktoś inny, kto jest po prostu sobą- jest odrzucany. Może najpierw powinniśmy się zastanowić nad tym czego tak naprawdę chcemy i jaki jest nasz pogląd a dopiero potem zacząć się wypowiadać.
Nie każdy jest taki sam, nie każdy widzi świat w ten sam sposób, nie każdy widzi piękno w tych samych rzeczach. Dlatego nie powinniśmy się wzorować na innych. Jeżeli masz inną opinię- powiedz to. Jeżeli nie jesteś za bardzo w temacie- nie mów nic.
"I can't deny my nature"
Hailee Steinfeld // love myself
19 lutego 2016
Przewodnik
Żyjemy w świecie, w którym łatwo się zgubić. Mam na myśli nie tylko drogę, ale także nas samych. Nawet jeżeli zgubimy drogę to prędzej czy później ją odnajdziemy i pójdziemy dalej szlakiem, którym podążaliśmy. Z nami jest gorzej. Łatwo jest odnaleźć zagubiony rytm, ale trudniej jest odnaleźć siebie.
Czasami jesteśmy jak dzieci. Wybraliśmy się z mamą na zakupy, ale nasz wzrok przyciągnęło coś fajnego i za tym podążamy zapominając jaki był nasz wcześniejszy cel. Nawet jeżeli chodzi tylko o zakupy. Po jakimś czasie orientujemy się, że mamy nie ma nigdzie w pobliżu. A więc zgubiliśmy naszego przewodnika i zaczynamy panikować.
Może powinniśmy odnaleźć wewnętrzny spokój i obrać jeden z kierunków dzięki, któremu odnajdziemy cel. W tym przypadku kierunkiem jest jedna z alei sklepowych. W którejś w końcu odnajdziemy nasz cel i w końcu zdamy sobie sprawę, że to my jesteśmy swoimi przewodnikami. Sami potrafimy się odnaleźć i dotrzeć do celu. Nawet jeżeli po drodze spotykamy coś co nas rozprasza.
Podałam trochę dziwny przykład, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
"I'm going to do what I want to do. I'm going to be who I really am. And I'm going to figure out what that is" - Stephen Chbosky
Kyle & Devin // compass
Czasami jesteśmy jak dzieci. Wybraliśmy się z mamą na zakupy, ale nasz wzrok przyciągnęło coś fajnego i za tym podążamy zapominając jaki był nasz wcześniejszy cel. Nawet jeżeli chodzi tylko o zakupy. Po jakimś czasie orientujemy się, że mamy nie ma nigdzie w pobliżu. A więc zgubiliśmy naszego przewodnika i zaczynamy panikować.
Może powinniśmy odnaleźć wewnętrzny spokój i obrać jeden z kierunków dzięki, któremu odnajdziemy cel. W tym przypadku kierunkiem jest jedna z alei sklepowych. W którejś w końcu odnajdziemy nasz cel i w końcu zdamy sobie sprawę, że to my jesteśmy swoimi przewodnikami. Sami potrafimy się odnaleźć i dotrzeć do celu. Nawet jeżeli po drodze spotykamy coś co nas rozprasza.
Podałam trochę dziwny przykład, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
"I'm going to do what I want to do. I'm going to be who I really am. And I'm going to figure out what that is" - Stephen Chbosky
Kyle & Devin // compass
Subskrybuj:
Posty (Atom)




